poniedziałek, 3 października 2011

Jest, nie ma ... wraca .

Siemacie ! 


Dzisiaj króciutko ; ]
No to tak :

Co do tytułu posta to chodzi o to że słynny Pan M który się gdzieś tam wczesniej przewijał przez moje posty znowu powrócił. Znowu jest milutki, kochany, czuły, znów mówi ze kocha i że mu zależy.
I powie mi ktoś co ja niby mam o tym myśleć ? Bo ja sama się juz w tym gubię -.-
No ale tak trudno mi się dziwić ? Kocham go .. i dlatego mu się tak oddaje. Po raz kolejny.
Wiem że potem będę cierpieć i jak poczynie jakieś kroki w stosunku do niego to znając mnie potem będe ich żałować. Ale cóż. Staram się żyć chwilą bo nie wiadomo co przyniesie każdy kolejny dzień i czy naprzykład dożyje do następnego miesiąca, roku .. ?

Matka. 
Co do niej to już mi same ręce opadają. Niby jest fajnie bo jest trzeźwa, niby jest fajnie bo można z nią pogadać o tym co u mnie, co w szkole i sa lajty. Ale ogólnie mnie wkurwia -.-
Najpierw kłuci się ze starym drze morde, grozi rozwodem, a dziś już wielki bulwers jej przeszedł.
Nie rozkminiam i tyle kurwa ! Czasami mogła by mówić coś na poważnie . 






______________________________________

Błądzę myślami po krainie wspomnień,
Błądzę szukając miejsca gdzie zapomnę.
Wzrokiem ludzi złych wciąż prowadzona,
Sama nie jestem w stanie ich pokonać.
Moknę wśród deszczu, który mi pozostał.
Modlę się, by zmienił dziś ciemności obraz,
Obraz, który mi namalowałeś idąc w przeciwną stronę niż iść miałeś...

Ref:
Idę drogą, którą miałam iść razem z Tobą
Razem z Tobą...
Złe wspomnienia z Tobą muszę wziąć wraz ze sobą
Wraz ze sobą...

Nie wierzę w te dni, które mi obiecałeś
Pójdę tam gdzie nie będziesz mógł mnie znaleźć.
W miejsce, gdzie Twoje kłamstwa nie dochodzą.
W miejsce, gdzie już nie wierzę Twoim słowom.
Może nadejdzie dzień, gdy się obudzisz
Myśląc, że czekam by do Ciebie wrócić.
Nagle zrozumiesz, że mnie już tu nie ma.
Poszłam i nie chcę już niczego zmieniać.

Ref:
Idę drogą, którą miałam iść razem z Tobą
Razem z Tobą...
Złe wspomnienia z Tobą muszę wziąć wraz ze sobą
Wraz ze sobą...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz